| Płonie Samochód i Szumią Knieje |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| Wtorek, 09 Grudzień 2008 19:17 |
|
Cóż to było? Nie wiadomo, pewnie magnetyzer z allegro nie spełnił swojej funkcji, lub spięcie w układzie elektrycznym. Nie mniej jednak samochód zapłonął, stanął w płomieniach - palił się! Dzwoniłem na straż pożarną, spokojnie 15minut dojeżdżali - bez sygnału, powolutku, bez pośpiechu, z przerwą na kawę na stacji benzynowej. Tak, tak, drogi czytelniku bądź czytelniczko. Jak ci się zajara nie licz na straż pożarną, licz na to że ludzie mają gaśnice, a poszło ich co nie miara... A samochodzik jak płonął, tak płonie. Widowisko na całe osiedle, fotoreporterzy strzelają zdjęcia. A Rifler? Rifler kręci film. New Epic Cinema się kłania! CNS huczy, a znajomy, autor obrazka widocznego przy artykule strzela fotki (foto by Paweł Nabiałek), thx zioom. Pod moim przewodnictwem pracował dla was, podziwiajcie! Sąsiad (Sosek) o tragedii:
Swoją drogą szkoda tego Peugeota 206, a szczególnie właściciela. Ale korzystając z okazji i prawa reporterskiego robię to co lubię. Dlatego też Cretin Named Studio prezentuje wam ogień, żywy ogień zaa okna!
fotografia : Paweł Nabiałek Komentarze (2)
![]() |







Dnia 9 Grudnia 2008 roku wydarzyła się rzecz niezwykła. Tuż naprzeciw mojego magicznego okna ujrzałem, ujrzałem ducha. Ducha zbudowanego z obłoczków, tak też niezwłocznie kamerę w dłoń ująłem, by nagrywać i podzielić się z wami eksplozją, której niestety nie było. Czytaj więcej, czytelniku/czytelniczko!

